Archives

Szelągowie – 1/4 mojej krwi

Dzisiaj opisałem krótkie podsumowanie odnośnie rodziny Szeląg. 1/4 mojej krwi to właśnie krew Szelągów. Podsumowanie dość krótkie ze względu na otwarty charakter tego bloga. Tą część rodziny udało mi się dość dogłębnie prześledzić. Oczywiście wiele wątków sprawia, że muszę dotrzeć do archiwów lokalnych w tym archiwów Koprzywnickich. Jak wszyscy zajmujący się genealogią wiedzą to przede wszystkim CZAS, którego nigdy nie jest pod dostatkiem. Do odwiedzenia ponownego wymagają również cmentarze w Goźlicach i Koprzywnicy, choć szukać będę grobów z XIX wieku w większości a jak wiemy jest ich już bardzo niewiele. Jeśli ktos jest zainteresowany nawiązaniem kontaktu ze mną w sprawie wspólnych poszukiwań – serdecznie zapraszam. Tym czasem serdecznie pozdrawiam całą rodzinę Szelągów i zapraszam do zapoznania się z opisem potomków Jana i Kunegundy Szeląg z Koprzywnicy.

spacer

Powoli startujemy…

Pierwszy wpis na mojej stronie genealogicznej, stronie poświęconej genealogii rodzinnej. Historią szeroko pojętej rodziny zajmuję się od 2010 roku. Do tej arcyciekawej podróży w przeszłość zainspirował mnie osobisty szwagier (dziękuję Przemku), który kilka lat temu pokazał mi jak łatwo udało się mu zlokalizować ślad zaginionego podczas Pierwszej Wojny Światowej pradziadka naszych żon. Od tego czasu wiele się wydarzyło w moim genealogicznym życiu. Dotarłem osobiście do wielu żyjących jeszcze nestorów rodu, zrobiłem tysiące zdjęć, nagrałem dziesiątki godzin rozmów z najstarszymi, poznałem wielu kuzynów, wujków, wujków dziadków, nieskończoną ilość cudownych ludzi. Moje hobby przerodziło się w pasję, którą wciąż trwa. Chciałbym podzielić się nią z Wami. Pomóc znaleźć i swoje korzenie. Strona będzie kierowana zarówno do moich bliskich ale również do wszystkich tych, dla których miejsca odwiedzane przeze mnie są również bliskie, a historia tych miejsc jest jeszcze nieznana.

Poniżej zamieszczam najstarsze zdjęcie mojej rodziny. To jedyne, póki co mam nadzieję, na którym są moim pradziadowie Helena i Marcin wraz ze swoimi dziećmi, ich mężami i wnuczką 🙂 Zdjęcie dla mnie bardzo ważne i inspirujące. Jednoznacznie kojarzy mi się z nim motto mojej strony, słowa Alberta Einsteina

Śmierć nie jest kresem naszego istnienia – żyjemy w naszych dzieciach i następnych pokoleniach. Albowiem oni to dalej my, a nasze ciała to tylko zwiędłe liście na drzewie życia.

Rodzina Szeląg

spacer